Najlepsza drogeryjna paleta cieni? Recenzja paletki Makeup Revolution Sophx [Konkurs na Instagramie]
Jakiś czas temu zaczęłam sprawdzać swoje szczęście, biorąc udział w konkursach. Bardzo się ucieszyłam, kiedy wygrałam pudełko z kosmetykami w rozdaniu na profilu @aleksandranajda, w którym znalazła się między innymi paletka Soph x firmy Makeup Revolution. W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam przedstawić moją opinię na temat tego produktu.
Dostępność, cena i opakowanie palety Makeup Revolution Soph x
Paleta jest dostępna w drogeriach internetowych takich jak cocolita, ezebra czy iperfumy. Jej cena to około 50 zł, jednak często jest przeceniona na około 35-40 zł. Jeśli chodzi o opakowanie, sama paleta kryje się w ślicznym, papierowym kartoniku, z którego wyciągamy plastikową, dość porządnie wykonaną paletkę. Ma ona lusterko, przy którym bardzo lubię się malować ze względu na duże wymiary. Niestety bardzo szybko mi się pobrudziła.
Pigmentacja, łączenie kolorów, blendowanie, trwałość, opsypywanie i konsystencja cieni w palecie Soph x Makeup Revolution.
W środku znajdują się 24 cienie wraz z nazwami nadrukowanymi na folii. 14 z nich, to maty, a reszta ma błyszczące wykończenie. Wśród połyskujących, znajduje się jeden duochromowy. W pigmentacji zakochałam się po pierwszym swatchowaniu. Cienie łatwo się łączą, cudownie w siebie przechodzą. Bardzo łatwo się je blenduje. Nie osypują się z wyjątkiem błyszczących.
Przyznam, że podczas testów trochę porównywałam ją z paletą Kylie Jenner. Pierwszą rzeczą, która mi podpadła, to konsystencja. W palecie Kylie była ona wręcz masełkowata, zaś w Soph x - przeciwnie. Dotyczy to głównie cieni matowych. Jeśli chodzi o połyskujące, te w palecie Makeup Revolution są zdecydowanie bardziej intensywne.
Trwałość cieni oceniam jako dobrą. Z kosmetykiem bardzo dobrze mi się pracuje, aktualnie jest to moja ulubiona paleta.
Przyznam, że podczas testów trochę porównywałam ją z paletą Kylie Jenner. Pierwszą rzeczą, która mi podpadła, to konsystencja. W palecie Kylie była ona wręcz masełkowata, zaś w Soph x - przeciwnie. Dotyczy to głównie cieni matowych. Jeśli chodzi o połyskujące, te w palecie Makeup Revolution są zdecydowanie bardziej intensywne.
Trwałość cieni oceniam jako dobrą. Z kosmetykiem bardzo dobrze mi się pracuje, aktualnie jest to moja ulubiona paleta.
Czy warto kupić paletkę Soph x Makeup Revolution?
W mojej opinii zdecydowanie tak. Jest dosyć tania, a jednocześnie dobra jakościowo. Nie wymagałam od palety za około 40 zł, jakości palet rzędu 200 zł. Jednak bardzo mi się podoba i uważam, że jest idealna dla osób początkujących. Z chęcią kupię inne palety tej firmy. Za granicą jest już dostępna kolejna paleta Makeup Revolution we współpracy z Soph. Czekam, aż wejdzie do Polski i wtedy prawdopodobnie po nią sięgnę :).
Już niedługo spodziewajcie się większej ilości postów na bloga, hauli,
wpisów o tematyce wakacyjnej... Mam dużo planów i pomysłów, także nie
zapomnijcie zaobserwować bloga, aby być na bieżąco!
Zapraszam Was do zaobserwowania naszego profilu na Instagramie, gdzie z
Gosią działamy bardzo aktywnie. Dodajemy tam zdjęcia zapowiadające nasze
posty, dzięki czemu będziecie wiedzieć o jako nich pierwsi! 😉 https://www.instagram.com/ogrod_zycia/ Zapraszam Was również do polubienia nas na Facebooku https://www.facebook.com/Goojko/ i Snapchatcie: ogrod_zycia gdzie dodajemy unboxingi paczek.
Obecnie na Instagramie odbywa się konkurs, w którym do wygrania jest
tint firmy Artdeco we współpracy z Claudią Schiffer - niemiecką modelką. Serdecznie zapraszam Was do wzięcia udziału. Zasady są bardzo proste.
https://www.instagram.com/p/BjsDO5OBr0V/?taken-by=ogrod_zycia
Miłego dnia!
https://www.instagram.com/p/BjsDO5OBr0V/?taken-by=ogrod_zycia
Miłego dnia!
Oliwia