PRZEDPREMIEROWO - Zaklinacz ognia - Cinda Williams Chima - RECENZJA


Witajcie kochani! Dzisiaj przeczytacie pierwszą tak wyjątkową recenzję na tym blogu! Dlaczego jest taka wyjątkowa? Ponieważ jest to pierwsza przedpremierowa recenzja i moja pierwsza współpraca!
Zapraszam serdecznie do przeczytania mojej opinii na temat pierwszego tomu serii Siedem królestw - Zaklinacza ognia. Autorką tej książki jest Cinda Williams Chima, która stworzyła również serię Kroniki Dziedziców.


,,Zamartwianie się tym, co złe, może zniszczyć to, co dobre."

***OPIS***


Trwa wieloletnia woja między dwoma potężnymi królestwami: Ardenem i Fellsmarchem. Władca pierwszej z krain jest gotów zrobić wszystko dla władzy. Jednak król przekroczył pewną granicę i tak oto na jego drodze staje dwoje młodych ludzi żądnych zemsty. 
Adrian sul'Han (Ash) syn Wielkiego Maga i królowej Fallsmarchu, jest bardzo uzdolnionym magicznym uzdrowicielem i marzy o szkoleniu się w tej dziedzinie. Jednak kiedy jego ukochany ojciec zostaje zamordowany, decyduje się na doskonalenie znajomości trucizn.
Jenna Bandelow już w bardzo młodym wieku została zmuszana do pracy w kopalni. Kiedy król morduje jej najbliższych przyjaciół, poprzysięga zemstę i przystępuje do ruchu buntowników. Posiada ona różne magiczne zdolności, które wydają się mieć związek z tajemniczym znamieniem na jej szyi, które może przysporzyć wiele problemów.
Losy bohaterów splatają się na ardeńskim dworze, gdzie będą musieli stawić czoła tajemnicom oraz licznym intrygom.


,,Tak to już jest z poczuciem winy. Zdaje się, że zawsze jest go wokół aż nadto, a brakuje go jedynie tym, którzy naprawdę są winni."


***RECENZJA***


Asha poznajemy jako trzynastoletniego chłopca, którego największym marzeniem jest uzdrawianie ludzi. W sercu tego dobrego chłopca pojawia się gorycz i żądza zemsty po utracie ukochanego ojca i siostry. Przez kolejne cztery lata chodził do bardzo dobrej szkoły dla uzdrowicieli, ale w międzyczasie doskonali znajomość trucizn. Po czterech latach Ash pragnie wykorzystać zdobytą wiedzę przeciwko ardeńskiemu tyranowi.


,,Zamartwianie się tym, co złe, może zniszczyć to, co dobre. To błogosławieństwo i przekleństwo zarazem."

Jenna to spokojna dwunastolatka, która wraz z przyjaciółmi była zmuszana do pracy w kopalni. Jednak po zamordowaniu jej bliskich postanawia upozorować własną śmierć i rozpocząć nowe życie. Kiedy spotykamy ją po czterech latach widzimy odważną i przebiegłą dziewczynę, która wysadza mosty i kopalnie. 

,,W końcu upięły jej włosy na czubku głowy jak księżniczce z bajki.
- Wyglądam jak tort na Przesilenie (...)
- Ale... wszyscy lubią torty - odparła Treece."


Bohaterowie są ciekawi i naprawdę dobrze wykreowani. Każdy z nich skrywa jakąś tajemnicę i snuje intrygi. Czytelnik jest przekonany, że już wszystko wie o danym bohaterze, a potem następuje zwrot akcji i wychodzą na jaw nowe sekrety. W tej książce nie możecie być niczego pewni. Myślę, że autorka słabo poprowadziła wątek miłosny w swojej powieści. Relacja tych bohaterów rozwinęła się za szybko i zbyt intensywnie, chociaż później nie była już tak rażąca.

,,To najgorsza rzecz na świecie ryzykować swoim życiem dla kogoś, kogo się kocha. Jednocześnie to najlepsza rzecz na świecie... i warta tego ryzyka."
 Świat przedstawiony przez autorkę został dobrze wykreowany, choć pierwszy raz żałuję, że nie mogłam skorzystać z mapki. Myślę, że można by trochę dopracować początkowe opisy, jednak z każdym rozdziałem Cinda Williams Chima tworzyła je coraz płynniej .

 

Moim zdaniem Zaklinacz ognia to bardzo dobra książka z dużym potencjałem i ciekawą fabułą. Autorka wykreowała imponujący świat, który momentami był trochę skomplikowany. Każdy kolejny rozdział był lepszy, a zakończenie przyniosło lawinę pytań, na którą w najbliższym czasie, niestety, nie poznam odpowiedzi. Książka ma swoją premierę siedemnastego sierpnia, więc jeśli lubicie lekkie książki z niecodziennym przedstawieniem magii, możecie wtedy zacząć jej szukać na półkach w księgarni.

***MOJA OCENA***

★★★★★★★★☆☆


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Otwartemu!


Pozdrawiam
Gosia

1 komentarz:

  1. Ta książka bardzo mnie ciekawi i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją przeczytać. :)

    Pozdrawiam serdecznie. :)
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz, ślicznie dziękuję :-)

Murder Park. Park morderców - Jonas Winner - RECENZJA

Hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją thrillera, z którym spędziłam kilka bardzo ciekawych godzin. Mowa tu o Murder Park. Parku morder...