Pokazywanie postów oznaczonych etykietą annette marie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą annette marie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 grudnia 2021

 Hejka! To już ostatni post w tym roku. Dziękuję Wam za zaufanie i wszystkie przeczytane recenzje. A teraz zapraszam do poznania mojej opinii o ostatnim tomie Trylogii mistrza magii.

 


 



***OPIS*** 

 

 Kiedy Clio dostała zadanie od Bastiana, żeby wykraść zaklęcia z Podziemia, była przekonana, że w ten sposób ocali swój kraj. Była jednak w błędzie. Mimo że udało jej się ujść z życiem i opuścić Podziemie, jej wizyta doprowadziła do tego, że niebezpieczne zaklęcie, które stworzył Lira, trafiło w niepowołane ręce Bastiana. Teraz przyrodni brat Clio planuje z jego pomocą wywołać wojnę. Okazuje się, że nie tylko Bastian pragnął władać śmiercionośnym zaklęciem. Teraz także najpotężniejszy architekt zaklęć w Podziemiu wie o jego istnieniu i zrobi wszystko, żeby je zdobyć. Clio i Lira są w wielkim niebezpieczeństwie. Tym razem wyjście z tego cało wydaje się niemożliwe.
 
 

***RECENZJA***


Moim zdaniem fabuła tej książki została znacznie lepiej rozpisana i więcej się dzieje. Jeśli czytaliście mój poprzedni post, to zdanie mogło Was zdziwić, bo przecież sugerowałam, że akcji było wręcz za dużo. W Krwawej klątwie wykreowane przez autorkę opisy są po prostu bardziej interesujące. Jest mniej małych scen walk, za to dostajemy kilka dużych, wokół których zostało zbudowane ciekawsze tło. Śmiertelne zaklęcie opierało się na ciągłej podróży i uciekaniu, tutaj bohaterowie również się dużo przemieszczają, ale tym razem są lepiej przygotowani do swoich wyzwań, a cała sceneria również jest ciekawsza.


Autorka w końcu odchodzi od przedstawiania romansu na zasadzie "kocham go/ją, ale nie mogę z nim/nią być", a bohaterowie godzą się ze swoimi uczuciami i przestają z nimi walczyć na siłę. Wątek miłosny pozostaje jednak pobocznym tematem, gdyż akcja zdecydowanie skupia się na odzyskaniu SIKORA. Wszystkie namiętne sceny poprowadzone zostały delikatnie i ze smakiem, myślę, że nikt nie poczuje się zgorszony czy zażenowany. Muszę jednak powiedzieć, że samo zakończenie nie do końca mnie satysfakcjonuje i dziwię się, że Marie poszła w tym kierunku. Moje odczucia na pewno byłyby cieplejsze, gdyby na koniec dodano epilog.


Polecam tę trylogię wszystkim miłośnikom młodzieżowego fantasy z elementami romansu. Uważam, że nie została ona doceniona, sama nigdy nie widziałam żadnej jej recenzji. Może nie są to książki, które zostaną w Waszych sercach na zawsze, a bohaterów będziecie wspominać przez długie lata, ale na pewno, kiedy zauważycie je na swojej biblioteczce obudzą się w Was pozytywne emocje i uznacie, że była to przyjemna lektura. Przedstawienie magii jest bardzo oryginalne, a jeśli nie macie problemów z wyobraźnią i wizualizacją czytanego tekstu, to na pewno Wasze umysły zagwarantują Wam ciekawe i oryginalne widowisko.


Krwawą klątwę kupicie w księgarni TaniaKsiążka.pl, a jeśli nie jesteście przekonani do tej pozycji, zapraszam do poprzednich recenzji i przejrzenia oferty książek dla młodzież w księgarni. w poszukiwaniu czegoś dla siebie :)


Szczęśliwego Nowego Roku i wielu dobrych książek

Gosia



współpraca barterowa

środa, 15 grudnia 2021

 Hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z drugim tomem Trylogii mistrza magii, więc jeśli jeszcze nie czytaliście pierwszej części, to kliknijcie tutaj i zapoznajcie się z recenzją Mrocznego wymiaru :)


 

   


***OPIS*** 

 

Clio i Lira muszą odzyskać śmiercionośną broń. W niepowołanych rękach Sikor zniszczy świat, jaki oboje znają. Jednak Clio może mieć o wiele poważniejsze problemy na głowie. W sercu nimfy zaczyna rodzić się bardzo niebezpieczne uczucie. Coraz trudniej jest jej walczyć z tym niecodziennym przyciąganiem. Doskonale jednak zdaje sobie sprawę, że inkuby nie znają miłości i nie są w stanie nikogo pokochać. Nigdy.

W pogoni za niebezpieczną bronią, każdego dnia ryzykując życie, nimfa będzie musiała bardzo uważać, żeby nie stracić swojego serca. Cena jest wyższa, niż się tego spodziewa.

 

 


***RECENZJA***


Muszę przyznać, że po przeczytaniu opisu tej książki jęknęłam w duchu. Bałam się, że bohaterowie od nowa będą się bawić w podchody, a w mojej głowie już się kreowały wizje niektórych scen typu:

*Dramatyczny ton*

"- Tak bardzo cię kocham!

- Ja ciebie też, poświęcę dla ciebie życie.

Nie wiedziałam, czy mogłam mu wierzyć - przecież inkuby są niezdolne do miłości. Na pewno mu się wydaje, nie mogę dać się oszukać i pozwolić na złamanie mego kruchego serca"

Mam nadzieję, że dobrze przedstawiłam Wam moje obawy 🤣. Uwielbiam romanse w książkach fantasy, a szczególnie relacje "hate-love", ale jestem w stanie się bez nich obyć. Nie lubię natomiast, kiedy bohaterowie niejako odblokowują kolejne poziomy relacji, a następnie robią dwa kroki w tył. Na szczęście takich rozważań nie było dużo, jednakże zdarzyły sytuacje, że dochodziło do jakiegoś zbliżenia między nimi, a rozdział kończył się myślami w stylu "muszę uważać" czy "to nie może się powtórzyć". Nie lubię takiego zachowania. W poprzedniej recenzji chwaliłam realizm tych postaci, ale akurat te dylematy wydają mi się przesądzone. Mimo tych obaw nie cofali się oni w swojej relacji, także ten element mojej niepokojącej wizji się nie sprawdził.


Podczas lektury odniosłam nawet wrażenie, że tego romansu było mało. Pierwszy raz w życiu zadałam sobie pytanie: "czy akcji może być za dużo?". Clio i Lira nie mięli zbyt wiele czasu na rozmowy oraz zbliżenie się do siebie, bo ciągle coś się dzieje. Śmiertelne zaklęcie pełne jest pościgów, walk i innych komplikacji. Mimo to, nie usuwałabym żadnych scen, a raczej kilka dodała. Chciałabym, żeby między tymi wszystkimi zawirowaniami bohaterowie mieli czas na rozmowę i nadanie głębi ich relacji.

 

Podtrzymuję moją opinię, że opisy walk napisane są przystępnie, obrazowo i ciekawie. Wyobrażenie ich sobie nie stanowi dla czytelnika żadnego problemu. Są wystarczająco długie, żeby zainteresować, ale nie na tyle, żeby męczyć czy nudzić.

Możemy też zaobserwować rozwój Clio, która z niewinnej i trochę niezdarnej nimfy, zaczyna być bardziej stanowcza, a jej działania potężniejsze i groźniejsze.


Styl Annette Marie pozostaje bardzo przyjemny w odbiorze, lekki i prosty - idealny na spokojny wieczór z książką. Chociaż brakowało mi kilku "normalnych" rozmów, to ilość akcji jest wciągająca i ciężko przerwać czytanie, kiedy ciągle coś się dzieje.


Uważam, że pierwsze 3/4 tej pozycji utrzymuje poziom i to na tej części bawiłam się najlepiej. Na końcówce niestety zabrakło mi trochę logiki w postępowaniu Clio - miała możliwości rozwiązać problem, ale nie wykorzystała szansy, a nawet kilku na poprawę sytuacji. W tym tomie swobodnie rzuca różne przydatne zaklęcia, a w kluczowym momencie zapomina z nich skorzystać, np. autorka sama rzuciła sobie kłody pod nogi kreując zaklęcie paraliżujące - świetna sprawa, jeden czar, a twój przeciwnik przestaje stanowić zagrożenie. Problem jest jednak taki, że gdyby tak wszystkich paraliżować, to książka byłaby nudna, ale jednocześnie czytelnik nie zapomina o tej magicznej możliwości i kiedy widzi, że bohater, któremu kibicuje przegrywa, w głowie wyje alarm, żeby w końcu jej użyła, bo to, że tego nie robi, jest pozbawione sensu. 


Moje narzekania nie oznaczają jednak, że bawiłam się źle podczas lektury. Uważam, że Śmiertelne zaklęcie cierpi na kompleks drugiego tomu, co jednak nie oznacza, że jest słabe. Mroczny wymiar oceniałam na 8/10, a ten tom 7/10, jednakże chcę się z Wami szczerze podzielić moimi wrażeniami. Jeśli pierwsza część spełniła Wasze wymagania, myślę, że warto kontynuować lekturę.



Śmiertelne zaklęcie możecie zamówić w księgarni TaniaKsiążka.pl, a jeśli nie jesteście przekonani do tej pozycji, zapraszam do poprzednich recenzji i przejrzenia oferty książek dla młodzież w księgarni..

 

Pozdrawiam ciepło

Gosia

 

współpraca barterowa

środa, 8 grudnia 2021

 Hejka! Ostatnio dostałam propozycję recenzji najnowszego tomu Trylogii mistrza magii. Kiedy przyjrzałam się okładce, skojarzyłam te barwy i twarz, sprawdziłam swoją galerię i przypomniałam sobie, że już dawno dodałam sobie pierwszy tom na listę "do przeczytania". Skoro czytacie ten post, to widzicie, że zdecydowałam się nadrobić zaległości, zapraszam do recenzji :)


***OPIS***

Nimfa, która musi wykonać zadanie. Demon, który nie chce zabijać.

Clio jest nimfą żyjącą wśród ludzi. Nie może wrócić do rodzinnego królestwa, póki unosi się nad nim widmo wojny. Pewnego dnia pojawia się jednak szansa na powrót do Nadziemia i niewidzianej dawno rodziny.
Aby znów znaleźć się w swoim świecie, Clio powinna najpierw wykonać bardzo trudne zadanie. Musi wyruszyć w podróż do Podziemia i wykorzystać swe niezwykłe umiejętności, żeby wykraść śmiercionośne zaklęcie, które uratuje jej kraj przed zagładą.
Lira jest mistrzem magii, to on konstruuje najlepsze zaklęcia w Podziemiu i jemu przypada w udziale oprowadzenie nowej kontrahentki oraz sfinalizowanie transakcji. To jego nimfa będzie musiała oszukać, by wykraść potrzebne zaklęcia. Jednak jej idealny plan zaczyna się sypać, ponieważ mistrz jest bardzo niebezpieczny i niespotykanie piękny. Oprócz tego jego mocną bronią jest zdolność uwodzenia. 
 
 


***RECENZJA***


Muszę przyznać, że ta seria nie była najlepiej promowana, a przynajmniej do mnie nigdy nie dotarł żaden post o niej. Zobaczyłam dosłownie jeden kafelek na story, ale zapisałam go sobie, żeby pamiętać o tej pozycji, kiedy będę chciała przeczytać jakąś lekką fantastykę, a przy obecnej pogodzie mogę stwierdzić, że ten moment właśnie nadszedł. 


Elementem, który najbardziej mnie zaskoczył był sposób ukazania przez autorkę magii. Świat podzielony jest na trzy wymiary, na które składają się: Podziemie, Nadziemie oraz Ziemia. Pierwsze dwa zamieszkane są jedynie przez rozmaite deamony mające różne wyjątkowe zdolności. Ofiarowanie głównemu bohaterowi potężnej, niespotykanej mocy jest powszechnym zabiegiem, jednakże nigdy nie spotkałam się z darem, jaki posiada Clio. Może ona skopiować każdy czar, który zobaczy. Magowie tutaj kojarzą mi się z inżynierami projektującymi skomplikowane mechanizmy. Tworzenie zaklęć nie jest zwykłym machaniem ręką, a procesem wymagającym wiedzy. Moja wyobraźnia tutaj zadziałała i stworzyła wizję niczym z Sherlock'a, gdzie poszczególne elementy czaru się rozkładają ukazując jego poszczególne części i słabości.


Bohaterowie zostali ukazani w realistyczny sposób. Na początku łapałam się za głowę, kiedy czytałam pewne przemyślenia Clio i uznawałam ją za naiwną. Momentami faktycznie tak jest, ale z czasem uznałam to za bardzo ludzkie - np. to jak stara się gloryfikować swojego brata i wierzy w jego czyste intencje nie chcąc przyswoić pewnych faktów. Lira to potężny mistrz magii, a jednak nie jest tylko górą mięśni stworzoną do zabijania. Odczuwa strach, obawy. Chociaż są to normalne rzeczy, musiałam się wręcz do nich przyzwyczaić, gdyż wydaje mi się, że jako czytelniczka przywykłam już do wizji, że wszyscy bohaterowie zawsze wiedzą, co robić i, oczywiście, nie martwią się o siebie, a ewentualnie o losy królestwa.


Przy recenzji Szeptu wspomniałam o problemie, kiedy daje się postaciom zbyt ogromną moc, a w konsekwencji ciężko postawić przed nimi realne trudności w związku z ich nieograniczonymi możliwościami. O dziwo, muszę przyznać, że tu, mimo tej potęgi, tego nie odczułam. Opisy walk są dość długie, przeciwnicy godni, a starcia realne.


Akcja cały czas pędzi i nie daje nam odetchnąć. Autorka ma lekkie pióro dzięki czemu, tę i tak dość cienką książkę, czyta się błyskawicznie. Jednakże nie jest to pozycja, która może Was jakoś wybitnie zaskoczyć. Jeśli to nie są Wasze początki z tym gatunkiem, na pewno zauważycie, że Marie porusza się po utartych schematach. 


Komu polecam tę pozycję? Osobom, które zaczynają swoją przygodę z tego typu literaturą, lub tym, którzy szukają czegoś lekkiego, dobrego, opartego na znanych schematach - a o dziwo okazuje się, że znalezienie książki, która spełnia wszystkie te wymogi nie jest takie oczywiste. Ja należę do tej drugiej grupy, szukałam "bezpiecznej" pozycji, żeby zakopać się pod kocykiem i miło spędzić wieczór - dlatego moje oczekiwania zostały spełnione.


Mroczny wymiar możecie zamówić na TaniaKsiążka.pl, a jeśli nie jesteście przekonani do tej pozycji, zapraszam do poprzednich recenzji i przejrzenia oferty książek dla młodzieży w księgarni.

 

Pozdrawiam ciepło

Gosia

 

współpraca barterowa